Pokonaj muzy! Czyli jak wygrać z brakiem weny?

Niezdolność do tworzenia potrafi spędzić sen z powiek każdego copywritera. Musimy jednak pracować i zarabiać. Bycie zapalonym artystą to jedno, ale przecież obowiązują nas umowy i terminy. Chociaż wiemy, jak ważne jest tworzenie angażującej treści, wobec braku weny czujemy się bezsilni. Czy jednak tak musi być? Czy z tą paskudną chorobą twórczą nie można wygrać? Jesteśmy skazani na czekanie aż nam przejdzie? Otóż, niekoniecznie! Copywriterze posiadają kilka trików, dzięki którym mogą tworzyć wciąż nowe i atrakcyjne treści, nawet jeśli wena spakuje walizki i wyjedzie na długie wakacje.

Koszmar powraca. Siedzimy przed monitorem, mamy otwarty ulubiony edytor i…. nic się nie dzieje. Obserwujemy migający kursor myszki, który odlicza minuty bezczynności. W głowie mogą powstawać jakieś myśli, coś próbujemy napisać, ale za każdym razem kończy się to klawiszem „delete”.

Powody braku weny:

  • wypalenie zawodowe (Ile można pisać w kółko o tym samym?)

  • wyczerpanie pomysłów (Dotarłem do studni, nawet zacząłem kopać w ziemi, ale dalej nic już nie ma!)

  • złe samopoczucie (Jak tu pisać, gdy mój świat się wali?)

Na ostatni powód zdecydowanie najciężej znaleźć rozwiązanie. Pomocna może jednak okazać się miłość do słowa pisanego. Ciężko jest myśleć o karierze, gdy ma się pustą lodówkę. Odnalezienie ponownie pasji tworzenia, gdy nasze palce uparcie unikają klawiatury, może wydawać się wtedy niemal niemożliwe.

Nie na darmo już w starożytnej Grecji, muzy były uznawane za kapryśne i zmienne. Mogły wynieść twórcę na piedestały bądź pogrzebać jego ambicję głęboko pod ziemią. Wena nie jest perpetuum mobile, ale można pomóc jej się ponownie napędzić. 😉

W przeciwieństwie do wielu innych zawodów copywriter nie może wykonywać swojej pracy mechanicznie. Każdy powstały tekst musi być unikalny i ciekawy. A każde kolejne zdanie powinno niemal fizycznie dotykać czytelnika i oddziaływać na jego wszystkie zmysły. Możemy doskonale zdawać sobie z tego sprawę, a mimo to dalej tkwić w martwym punkcie.

Może wydawać się, że jeśli pracujemy przez długi czas to powinniśmy wykształcić w sobie zdolność do pracy niezalezienie od okoliczności. W końcu w świecie kontent marketingu, copywriter nie jest widziany jako twórca w takim samym sensie, jak: malarz, muzyk czy rzeźbiarz. Jesteśmy pracownikiem. Zarabiamy pisząc, więc musimy to robić z weną lub bez niej. Pytanie brzmi: Jak?

Trik 1. Recykling Treści

Wykorzystując recykling treści, możemy za sprawą już wcześniej stworzonych tekstów wydostać się z artystycznego dołku. Jednocześnie otrzymamy coś nowego, co wzmocni ruch na stronie internetowej. Przejrzyjmy już to, co napisaliśmy kiedyś. Może artykuł sprzed dwóch lat wciąż nie doczekał się kontynuacji, albo sytuacja na rynku już całkiem się zmieniła i warto byłoby coś dodać? Nawet w sytuacji, gdy recykling treści nam nie pomaga, możemy odnaleźć w nim nowe źródło inspiracji.

Trik 2. User generated content

Jeśli twoja głowa świeci pustkami, posiłkuj się głowami innych. Zacznij od swoich odbiorców. To oni są odzwierciedleniem marki, dla której piszesz. Wśród komentarzy można znaleźć nurtujące klientów pytania i problemy, które warto rozjaśnić. Wsłuchaj się w ich potrzeby i opinie o produkcie, a w razie konieczności reaguj na nie. 

Możesz sam się zdziwić, jak wiele nowych pomysłów są w stanie zaproponować użytkownicy. Można także posłużyć się ankietą na temat treści, jakie ich najbardziej interesują.

Czym dokładnie jest user generated content?

Trik 3. Portale branżowe

Warto sprawdzać tematy poruszane na portalach branżowych oraz blogach. Odwiedzanie ich regularnie, pozwala być stale na bieżąco. Wiemy, co w trawie piszczy, dzięki czemu możemy wychwycić najciekawsze newsy. Na portalach i blogach pojawia się wiele treści dotyczących zmian oraz trendów w branży, które mogą zainteresować naszych odbiorców.

Użytkownicy także bardziej doceniają strony zapewniające im najświeższe wiadomości. Docierając do nich jako jeden z pierwszych, można znacząco zostawić w tyle konkurencję. Przyciągamy tym większą uwagę w sieci oraz budujemy wizerunek kogoś, kto skutecznie wróży na przyszłe lata.

Trik 4. Słowa kluczowe

Analiza słów kluczowych, pod jakimi pozycjonuje się nasza strona internetowa to prosty, ale bardzo skuteczny sposób na tworzenie nowych treści. Brak weny nie przeszkadza w rozwijaniu pojęć, odpowiadaniu na najczęstsze pytania czy zgłębiania wcześniej pominiętych tematów. W wyborze słów kluczowych, o których warto pisać, mogą pomoc narzędzia, takie jak: Answerthepublic.com czy Keyword.io.

Można także sprawdzać pokrewne wyrażenia w wyszukiwarce Google w trybie incognito. Pozwoli to dowiedzieć się, czego aktualnie poszukują odbiorcy. Jeśli zobaczysz, że jakaś fraza związana z twoją działalnością cieszy się dużym zainteresowaniem, możesz stworzyć na ten temat osobny artykuł. 

Trik 5. Grupy i fora dyskusyjne

Wygrać z brakiem weny, można przeszukując różne grupy dyskusyjne oraz fora dostępne w sieci. Copywriterzy często nie zdają sobie sprawy, jak wiele inspiracji można znaleźć w grupach tematycznych na Facebooku lub pod konkretnymi #hasztagami na Linkedinie.

Zobacz, o czym piszą ludzie na portalach społecznościowych i które posty wywołują największą lawinę komentarzy. Jeśli poświecisz na to wystarczająco dużo czasu, na pewno znajdziesz wiele perełek, które przy niewielkim zaangażowaniu staną się klikanymi artykułami lub chętnie oglądanymi filmami.

Trik 6. Monitoring internetu

Ostatnim trikiem, aby generować nowe treści jest wykorzystywanie specjalistycznych narzędzi i platform zajmujących się monitoringiem internetu. W każdej minucie, w sieci generowane są tak wielkie ilości danych, że żaden człowiek nie jest w stanie ich choćby pobieżnie przeanalizować. Dlatego powstały takie strony, jak Brand24, Sentione, czy Newspoint. Jak one działają? Jak copywriter może je wykorzystać?

Narzędzia do monitoringu sieci zajmują się sprawdzaniem, katalogowaniem i tworzeniem statystyk publikowanych treści. Po wpisaniu na platformie frazy kluczowej związanej z naszą branżą, otrzymujemy powiadomienie o dotyczących jej wzmiankach w sieci. Na wyciągnięcie ręki mamy przekierowania do wcześniej nieznanych źródeł wiedzy i inspiracji.

Brak weny nie musi dłużej nikogo przerażać. Nawet jeśli złapie nas choroba twórcza i wpadniemy w dołek rozgoryczenia, powyższe triki będą naszymi linami pomocniczymi, aby wyjść na powierzchnię. Oczywiście, nikt nie napisze tekstu za nas, ale warto mieć pod ręką skuteczną broń do walki z kapryśnymi muzami.