Niewidzialny sprzedawca- czyli dlaczego warto wejść w copywriting produktowy?

Nasze czasy stoją pod dumnym filarem internetu. Jest on obecny w każdej dziedzinie życia (bankowości, administracji, polityce czy rozrywce). Sieć jest ogromnym polem do popisu dla copywriterów, którzy odnajdują w nim najwięcej zleceń. Jest jednak jedna branża, w której copywriting pełni szczególną rolę. Chodzi o sprzedaż, a dokładniej o sprzedaż internetową. Ile Polacy kupują w sieci? Kto tak naprawdę sprzedaje w sklepach online? Czym dokładnie jest copywriting sprzedażowy i dlaczego warto go stosować?

Polska jest jednym z czołowych rynków zbytu nowych technologii. Oznacza to, że chętnie kupujemy nowe urządzenia, a także szybko klimatyzują się u nas nowoczesne rozwiązania technologiczne. Szczególną popularnością cieszą się innowacyjne sposoby płatności elektronicznej. Płatność telefonem czy Blikiem stały się już codziennością na polskich ulicach.

W prawie każdej rodzinie nastaje dzień ogólnych opłat, gdy ojciec/matka siada przed komputerem i wysyła wszystkie nagromadzone przelewy. Wielu z nas omija nawet tą część rytuału, ustawiając automatyczne przelewy i w ogólnie nie martwi się, o coś tak czasochłonnego, jak co miesięczne opłacanie rachunków.

Poziom naszego zamiłowania do szybkich rozwiązań codziennych problemów najbardziej widać wśród młodych. Starsi oswajają się z nowinkami dłużej, lecz nawet tradycjonaliści ostatecznie przenoszą część czynności do internetu. Tak jest zwyczajnie szybciej i taniej. Przecież wszyscy już tak robią i wciąż żyją, więc nie ma się czego bać.

Rynek e-commerce na świecie

W 2014 roku sklepy internetowo sprzedały towary o łącznej wartości ok. 840 mld dolarów. Rok później liczba ta wynosiła już ponad 990 mld dolarów, co daje wzrost o prawie 15% w skali roku. Niewiele czasu później, ponieważ w 2018 roku wartość sprzedaży online była szacowana na ok. 1500 mld dolarów. To nie jakiś mały krok do przodu, a wielki skok przez ocean.

Wśród największych rynków e-commerce na świecie wyróżniają się Chiny i USA, których wartość sprzedaży waha się blisko 300-400 mld dolarów rocznie. Sklepy internetowe w Państwie Środka sprzedały towary o wartości ponad 400 mld. Prawie tyle samo wynosi całe polskie PKB. (źródło: www.statista.com)

Ciekawostka: Pierwszy sklep internetowy na świecie pojawił się ponad 20 lat temu. Należał on do sieci Pizza Hut. Wtedy jeszcze nikt nie spodziewał się, że globalna sprzedaż w internecie w tak krótkim czasie przekroczy 1 bilion dolarów.

Ile kupują Polacy?

Jeszcze w 2011 roku sklepy internetowe w Polsce sprzedały towary i usługi o wartości ok. 18 mld złotych. W 2015 roku wartość ta urosła do ok. 30 mld złotych. (źródło: www.research-pmr.com). A na co przeznaczamy środki podczas zakupów internetowych? Najczęściej wybór pada na sprzęt elektroniczny, ubrania oraz usługi, takie jak zakup biletów.

Polska znajduje się mniej więcej w połowie zestawienia państw pod względem liczby internautów korzystających z zakupów online. O głowę biją nas Hindusi oraz Chińczycy.

Rynek zakupów online jest jednak bardzo dynamiczny. Z miesiąca na miesiąc wzrastają możliwości sprzedaży internetowej. Powstają nowe formy płatności oraz transportu paczek. Rozbudowane siedzi logistyczne wydają olbrzymie pieniądze na rozwój nowych rozwiązań mających usprawnić i przyspieszyć cały proces. Gdy my klikamy „dodaj do koszyka” i „kup” to gdzieś tam… za ekranem monitora zostaje wprawiona w ruch cała maszyna e-commerce.

Kto sprzedaje w sieci?

W markecie na kasie siedzi uśmiechnięty sprzedawca, który jak superbohater ratuje nas kodem na kajzerkę. W osiedlowym warzywniaku widzimy za ladą sąsiadkę z naprzeciwka, znajomą naszej mamy i żywy biuletyn informacji publicznej. W obu przypadkach jest to osoba odpowiedzialna na sprzedaż. Prezentuje produkt, doradza przy wyborze oraz wskazuje najlepsze jego cechy. Wszystko to ma na celu zachęcenie nas do sięgnięcia do portfela i nabycia danego przedmiotu.

Sprzedawca przekonuje nas, że zakup jest w tym przypadku najlepszym wyborem, jakiego możemy dokonać. Jego zaangażowanie ma bezpośredni wpływ na zyski sklepu. Nie jeden z nas, woli podreptać do sklepu kilka ulic dalej tylko dlatego, że sprzedawca jest w nim bardziej sympatyczny. Omijamy natomiast szerokim łukiem miejsca, gdzie ktoś nas zdenerwował, źle obsłużył lub wyglądał, jakby stał za ladą za karę.

Na stronach zakupów online nie ma sprzedawcy w formie fizycznej. Wszystko jest zautomatyzowane. Na tym polega fenomen tego procesu. Firmy jednak wciąż chcą w jakiś sposób przekonać osoby, które weszły na witrynę, aby dokonały zakupu. Klienci oglądają produkty, lecz droga do koszyka wciąż jest daleka, a co dopiero mówić o ostatecznym kliknięciu „zapłać”. W takim przypadku z pomocą może nam przyjść copywriting produktowy.

W sklepach online także jest sprzedawca, lecz go nie widzimy. Możemy jednak dostrzec jego obecność w formie drobnych znaków wspierających klienta podczas zastanawiania się nad kupnem produktu. Tym tajemniczym gostkiem jest copywriter, który tworzy treści w sklepie internetowym. Doradza i informuje, aby na koniec lekko klepnąć po plecach i nakierować użytkownika na ikonkę z koszykiem.

Czym jest copywriting produktowy? Jak go stosować, aby wpłynąć na ruch i zyski sklepu online?