Najczęstsze błędy w content marketingu

Choć błędy to coś naturalnego to potrafią zapoczątkować poważną chorobę w firmie. Warto więc wprowadzić odpowiednią profilaktykę, aby ustrzec się przed nieprzyjemnymi konsekwencjami pomyłek w content marketingu. By móc to zrobić, trzeba jednak wiedzieć, z czym ma się do czynienia. Tylko zrozumienie błędów pozwala je wyeliminować, co z kolei uchroni nas i naszych klientów przed frustracją, zmarnowanym czasem, słabymi zasięgami i pieniędzmi, które gdzieś przesypały się między palcami.

Traktowanie content marketingu jako jednorazowego działania

Błędy w content marketingu często biorą się z tego, że wiele osób nie do końca zdaje sobie sprawę, czym tak naprawdę jest idea marketingu treści. Traktują ją jako jednorazowe działanie, które przynosi natychmiastowe wyniki, a nic bardziej mylnego. Tajemna prawa głosi, że napisanie jednego tekstu to tylko napisanie jednego tekstu i nic więcej. Nawet stworzenie kilku artykułów i opisów wciąż nie wpisze się w termin content marketingu. Content marketing to długotrwały proces, którego wdrożenie musi być zaplanowane ze sporym wyprzedzeniem i całościowym spojrzeniem na własną firmę.

Systematyczne dostarczanie interesujących materiałów, w tym treści pisanych, filmów, infografik oraz obrazów, to zaledwie fundament całego procesu. Konieczne jest, aby dzielić się własną wiedzą i doświadczeniem, a także stale monitorować potrzeby odbiorców. Content marketing opiera się na wytworzeniu kanału komunikacyjnego, uwzględniając misję i cel firmy, reakcje klientów oraz sytuacje kształtujące się w ich bezpośrednim otoczeniu.

Skutki wykorzystania strategii widoczne są dopiero po kilku miesiącach, a często dopiero po roku czy dwóch. Konieczne jest, aby o tym pamiętać, gdyż zdarza się, że wiele osób rezygnuje z wykorzystywania działań content marketingu, jeśli nie widzą zalet po tygodniu.

Żeby wyciągnąć dla siebie wszystkie korzyści z content marketingu, trzeba wprowadzić przemyślaną strategię z wyraźnie wyznaczonymi celami na konkretne okresy działania. Podstawą jest, aby odpowiedzieć sobie na pytania:

  • Jakiego rodzaju treści będziemy tworzyć?
  • Za pomocą jakich kanałów będą one dostarczane?
  • Z jaką częstotliwością będziemy je publikować?
  • Do kogo będziemy kierować nasz przekaz?
  • Jakiego ruchu na stronie oczekujemy?

Warto także skorzystać z narzędzi do mierzenia skuteczności content marketingu, gdyż pozwolą one korygować ewentualne błędy i na bieżąco wprowadzać poprawki.

Wykorzystywanie content marketingu wyłącznie w celach reklamowych

Cel reklamowy w content marketingu jest na drugim planie. Działania nakierowane na reklamę zupełnie mijają się z ideą dostarczania wartościowych treści. Każdego dnia bombardują nas hasła reklamowe i slogany, na każdym rogu widujemy tysiące bilbordów i plakatów, więc każdy dokładanie kolejnego składniku do tego garnka nie jest najlepszym pomysłem. Content marketing polega na działaniach nastawionych na wsparcie odbiorców, zabawienie ich, uczenie czegoś ciekawego, czyli ogólnie są one proludzkie.

Zapoznając się z naszymi publikacjami, odbiorca powinien oczekiwać i rzeczywiście otrzymywać przemyślaną, rzetelną i prawdziwą treść. Muszą to być: fachowa wiedza, ciekawostki lub porady, a nie przesiąknięte pustymi sloganami bańki mydlane. Warto więc odrzucić pomysł udostępnienia artykułu, który wynosi pod niebiosa jakiś produkt na rzecz racjonalnego posta poruszającego dany problem z pomysłem, jak jemu zaradzić.

Każdy produkt powinien stanowić integralną część strony internetowej i w naturalny sposób pojawiać się w publikowanych treściach. Można pokazać naszą ofertę w nietypowy sposób i prezentować ciekawe pomysł, np. poprzez nieszablonowe sposoby użycia danego produktu. Internauta, który cały czas jest zalewany ogromną ilością reklam, powinien znaleźć u nas chwilę spokoju, bo w przeciwnym razie uciekanie od nas w podskokach.

Brak wiedzy o odbiorcach

Ostatnim kardynalnym błędem w content marketingu to niski poziom wiedzy o własnych odbiorcach. Dlaczego to taki problem? Można to porównać do sytuacji, jakbyśmy chcieli wysłać list, nie wiedząc do kogo ani po co. Sami prosimy się wtedy o nieskuteczne działania content marketingu. Nikt nie ma czasu, aby czytać artykuł, który go nie dotycz. Należy raczej dążyć do tego, aby dana treść zaspokajała potrzeby osób w kontentej sytuacji, np. kobiet spodziewających się wkrótce dziecka, studentów wychodzących na rynek pracy lub młodych par chcących kupić swoje pierwsze mieszkanie itp.

Pamiętajmy, że content marketing to pewnego rodzaju rozmowa, a poznając nową osobę zawsze pytamy się o to, kim jest, co robi, co myśli, jakie ma upodobania. Bez tej wiedzy nie ma mowy, aby znaleźć porozumienie. Aby tworzone treści spełniały swoje zadanie i skutecznie przyciągały uwagę odbiorców, musimy odpowiedzieć sobie na te same pytania, jakie zadalibyśmy nowemu znajomemu.

Pisanie merytorycznych artykułów, pełnych wysublimowanych zwrotów i specjalistycznego słownictwa do grupy uczniów liceum nie przyniesie zysku ani nam ani im.. Zabawny tekst, wypełniony internetowym slangiem i memami z kotami, raczej nie trafi do poważnego przedsiębiorcy, szukającego porad finansowych. Większość osób już po kilku zadaniach potrafi ocenić, czy treść ich dotyczy czy nie i w tym drugim przypadku, oczywiście, kierują kursor myszy na krzyżyk, aby zamknąć stronę.

Problem łatwo jest jednak naprawić, a mianowicie wystarczy uzupełnić braki wiedzy o odbiorcach. W branży określa się to jako ustalenie grupy docelowej. Można to zrobić za sprawą specjalnych programów, analizujących informacje o osobach odwiedzających naszą stronę. Tak naprawdę to już na samym początku można poczynić pewne przypuszczenia, które później można po prostu potwierdzić lub rozbudować.

Tworząc treści, należy mieć już w głowie szczegółowy opis przykładowego odbiorcy, czyli tzw. persony. Pracując nad artykułami, zdjęciami i filmami, warto zwracać się właśnie do tej wymyślonej osoby. Można nawet nadać jej imię, określić wiek, zawód, stworzyć przykładowe więzi rodzinne i przyjacielskie, a także zakres priorytetów życiowych. Pomoże to zrozumieć do kogo piszemy, czego odbiorca może od nas oczekiwać, jakie ma problemy i czego właściwie poszukuje na naszej stronie.